Kocie i niekocie życie
 Oceń wpis
   

Dlaczego wszystkie koty wstają wcześnie rano, najlepszą dla nich porą do aktywności jest wczesnoporanna godzina 4:00 (nie mylić z 16:00).

Nasz prywatny kot tak właśnie ma, o tej właśnie godzinie uznaje, że czas na jedzonko, ogrom miłości i być może nawet kocie pogaduchy, wobec tego wpada bez zaproszenia w odwiedziny do łoża małżeńskiego na trzeciego choć przecież nikt go nie potrzebuje właśnie w tym momencie i molestuje mojego osobistego maużona (zupełnie nie rozumiem dlaczego właśnie jego - ja może nie jestem skromna ale przecież też jestem fajna i piękna).

Pewnie dlatego, że chłop jest "miętki" a ja jestem twarda suka i nawet ukochany kot nie zmusi mojego starego dupska do wstania o tak nieprzyzwoitej porze, nie wzrusza mnie też pusty brzuszek kici, objawy miłości też olewam i nie mam ochoty na poranne pogaduchy.

Maużon ogania się wszelkimi sposobami od kociej miłości bo 4:00 rano to zupełnie nie jest pora kiedy miałby ochotę na cokolwiek innego niż sen (nie mylić z "zex-em"), którego zostało niezbyt wiele i niekoniecznie w towarzystwie kociej samicy.
 
Kota zupełnie nie rozumie ludzkich wczesnoporannych nastrojów jest absolutnie nachalna i nie przyjmuje do wiadomości, że jest 4:00 rano i nie jest to odpowiedni czas na nachalne upominanie się o należny posiłeczek, pieszczotki i rozmowy nocą.

Kocisko przycupuje czujnie w bliskich okolicach łoża małżeńskiego i czeka rozczarowana brakiem miłości i zainteresowania maużona podejmującego ciągłe próby ukrycia się pod kołdrą i próbującego skutecznie dać do zrozumienia kociej waszmości, że ma ją w dupie.

Koło 5:00 rano maużon wstaje i leci do kibelka bo wiadomo rano natura daje znać o sobie i po długiej nocy szczać się chce, kot szczęśliwy, że nareszcie dom się obudził choćby tylko w jednej osobie kręci pierdolone slalomy i piruety przed kończynami spieszącego do kibelka pancia, który stara się nie wleźć na upierdliwe stworzenie i samemu nie stracić równowagi, a przecież zew natury wzywa i trzeba być akrobatą aby nie nadepnąć na sierściucha następnie walnąć dupskiem o posadzkę i przywalić futro z którego prawdopodobnie zostałby tylko chodniczek pod łóżko.

Kocisko kręci piruety i slalomy do tej pory aż nie dostanie żarcia.

I tak historia powtarza się każdego ranka.

No i kto ma przesrane życie?
 

Komentarze (0)
Ponowna przeprowadzka Z raportów policyjnych
Najnowsze wpisy
2009-05-12 17:25 Oferta specjalna
Najnowsze komentarze
2011-06-07 12:06
odszkodowanie_odszkodowania:
Oferta specjalna
Stary numer
2011-05-23 16:46
pożyczki, ubezpieczenia:
Dziwny świat mody
Jeżyk fajny i artykuły nietuzinkowe.
2011-05-23 06:10
kasman:
Nasza klasa
Świetne spostrzeżenia.
2011-05-21 14:23
kredytsamochodowy.pc.pl:
Oferta specjalna
Tak, ci akwizytorzy, ... szkoda słów.
2011-05-19 21:12
kredyty bez bik:
Dziwny świat mody
Bardzo podoba mi się ten wpis.
2011-05-18 18:07
konta osobiste:
Ponowna przeprowadzka
To jest naprawdę dobra platforma blogowa, prosto zakłada się konto, szablony ok.
2011-05-18 17:10
kredyty hipoteczne.:
Nasza klasa
Ja też tak się czuję. Za to teraz więcej pracuję bo mam kredyt hipoteczny do spłaty.
2011-05-18 17:08
wyroki:
Oferta specjalna
Trzeba się uodparniać.
2009-10-17 17:52
srebrnooka:
Oferta specjalna
Każdy to w końcu przeżyje
2008-01-19 11:23
marekwojciechowski:
Ponowna przeprowadzka
Witaj na nowych śmieciach:) Czego życzyć w deszczową, styczniową sobotę? Może po prostu[...]
O mnie
szpilka
Kobieta w średnim wieku generalnie optymistycznie patrząca na świat Chcesz powiedzieć coś na ucho - pod adres: szpilka@pino.pl
Archiwum
Rok 2009
Rok 2008